2009 Borne Sulinowo

  • kościół w Bornem Sulinowie, gdzie jest Ołtarz Otragowski i żyrandole z Domu Oficera
  • Willa Guderiana
  • Dom Oficera
  • Cmentarz Radziecki z „pepeszą”
  • drugi Cmentarz Wojenny
  • linia Wału Pomorskiego
  • Majowe Wzgórze
  • poligon
  • Wrzosowiska Kłomińskie
  • niemiecka strzelnica obok Kłomina, gdzie ćwiczono walkę w mieście
  • niemieckie podziemne magazyny żywności
  • Kłomino
  • oficerski obóz jeniecki Oflag II D Gross-Born
  • tama-bunkier na rzece Piławie

 

Niesamowite wrażenie wywołują nagrobki dzieci, które umarły zdecydowanie za szybko. Znana jest historia rodziców, którzy kiedyś za czasów ZSRR pracowali w bazie jako pracownicy cywilni i wydarzyła im się tragedia, jaką była śmierć córeczki. Po latach wrócili do Polski i zamieszkali w pobliżu, bowiem jak twierdzili, nie mają już żadnej rodziny w obecnej Rosji, a jedyną rodziną jest Inoczka, która leży na cmentarzu w Bornym Sulinowie. Dlatego na niektórych nagrobkach znajdziemy zabawki, które mają przypomnieć czasy błogiego dzieciństwa.

Wrzosowiska kłomińskie są jednymi z największych w Europie i największymi w Polsce. Wrzosowiska znajdują się na terenie byłego poligonu wojskowego koło Bornego Sulinowa w województwie zachodniopomorskim. Jeszcze niedawno, gdy poligon z różnych przyczyn zajmował się ogniem, nikt nie spieszył się go ugasić, ponieważ bardzo dużo tutaj niewybuchów, dopiero gdy ogień podchodził niemal pod bramy miasta - zaczynano akcję gaśniczą.

Przepiękne wrzosowiska ciągnące się kilometrami

 

Cała wycieczka z przewodnikiem panem Andrzejem w komplecie

 

Pozostałości po patriotycznych napisach, które można znaleźć na większości murów
w Bornym Sulinowie i Kłominie

 

Płaskorzeźba na murze, przy dawnym boisku sportowym, przedstawiająca żołnierza idącego na front, który żegna się ze swoją ukochaną.

 

Kłomino - historyczne już zdjęcia, ponieważ gmina zdecydowała wyburzyć wszystkie budynki, których stan techniczny pozostawia jakiekolwiek wątpliwości. Tym sposobem zamyka się drogę do jakiejkolwiek rekonstrukcji budynków, które stanowią żywą historię.

 

Kłomino to osiedle, w któym mieszkało niegdyś 5 tysięcy oficerów radzieckich wraz z rodzinami. Niedaleko leśniczówki, skręcamy w prawo i naszym oczom ukazuje się miasto widmo jak z amerykańskiej produkcji filmowej. Wyjątkowe budynki, które wszyscy znamy (typu Leningrad) w większości są pozbawione dosłownie wszystkiego co miało jakąkolwiek wartość na skupie złomu. Tylko jeden budynek, widoczny na tym zdjęciu znajduje się w dosyć dobrym stanie, ponieważ stale pilnuje go rodzina, która otrzymała go jako rekompensatę od rządu polskiego za tzw. mienia zabużańskie.

 

Budynek z niebieską tablicą z napisem: "Budynek i teren prywatny obcym wstęp wzbroniony"

 

Wnętrze mieszkania oficera na 4 piętrze budynku, wktórym ściany wyłożone były stronicami popularnej radzieckiej gazety "PRAWDA". Jak mówią starsi ludzie, wykładanie gazetami ścian było popularne po wojnie, ponieważ tapety zdecydowanie lepiej się trzymały i układały na ścianach.

 

Mieszkania są kompletnie ogołocone przez naszych rodaków z wszystkiego co metalowe, nawet w piwnicach znajdują się głębokie wykopy po wyciąganiu rur kanalizacyjnych połozonych uprzednio przy samych fundamentach! Polak potrafi.

 

Widok z pustego mieszkania na kolejny blok

 

A podobno w Polsce nadal brakuje 3 milionów mieszkań - a tutaj można by je oddać za
symboliczną złotówkę!

 

Uczestnicy wycieczki podczas zwiedzania pustych bloków

 

Choszczno - Pomnik pamięci 3 tysięcy oficerów francuskich więzionych w Oflagu II D

 

Wejście do bunkrów

 

Przed wejściem do bunkrów - sprawdzanie latarek

 

Stare niemieckie napisy wewnątrz bunkrów kilka metrów pod ziemią

 

Nasz przewodnik - Pan Andrzej w akcji

 

 

 

W samym środku lasu niedalego tablicy oznaczającej początek Bornego, znajduje się miejsce, gdzie w czasie II wojny światowej byli przetrzymywani jeńcy wojenni, oficerowie, w oflagu Gross Born. Dzisiaj, gdyby nie harcerze, którzy zbudowali w ramach swoich działań kilkanaście krzyży brzozowych, nikt nie miałby pojęcia gdzie znajduje się dawny oflag. Na zdjęciu - płyty przywiezione przez dobrą duszę z jakiegoś likwidowanego cmentarza, które w zamyśle ofiarodawcy miały służyć do zbudowania pamiątkowych nagrobków pomordowanych oficerów.

 

Mundury - eksponaty w muzeum stworzonym przez Pana Andrzeja

 

 

Podsumowując wyjazd do Bornego Sulinowa to niemal obowiązek dla każdego miłośnika historii. Nie ma wiele w Polsce takich miejsc, gdzie tak bardzo historia wyryła swoje piętno na dzisiejszej - rozwijającej się miejscowości. Na zakończenie relacji zapraszam do przeczytania ciekawego artykułu napisanego przez miejscową panią poseł Walentynę Rakiel-Czarnecką, która w jednym tekście opisuje przeszłość tej miesjowości i zastanawia się nad jej przyszłością. Zapraszam do lektury.

 

Powrót na stronę główn±

© Copyright 2013. All rights reserved.